Bywają dni, kiedy pytania, doświadczenia czy refleksje wywierają na nas wrażenie zbyt wielkie, by szybko wypchnąć je z pamięci. Wprawieni w dziwny letarg, przyglądamy się światu, a jednak zupełnie go nie widzimy, jakby zniknął zasnuty mgłą złożoną z uczuć, marzeń i reszty emocjonalnej papki. Najbliższe nam osoby wydają się odległe o tysiące mil. Słowa brzmią nie w głowach, lecz uszach, a myśli lekko przepływają przez świadomość, która aktualnie bardziej przypomina najgłębsze, najciemniejsze zakątki podświadomości.
Za czym najbardziej tęsknisz?
Pytanie, wydawać by się mogło oczywiste. Przecież każdy za czymś tęskni. Najbardziej, po krańce wytrzymałości, od czubka głowy po końce palców u stóp. Więc za czym tęsknisz? Ja już wiem.
Pytanie, wydawać by się mogło oczywiste. Przecież każdy za czymś tęskni. Najbardziej, po krańce wytrzymałości, od czubka głowy po końce palców u stóp. Więc za czym tęsknisz? Ja już wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz